Czas odrodzenia cz. 1

Przyzwyczajeni do obszernych zabudowań zamkowych również i w mieście budują się szeroko i rozłożyście — w przeciwieństwie do zasadniczego układu grodu średniowiecznego. Wznosząc zaś pałace na przedmieściach, zakładają przy nich ogrody, wyszukując pod nie jak najpiękniej położone tereny i dążąc do dalekich otwartych perspektyw, które by im przypominały dawne wiejskie siedziby rodowe. Konstrukcja miasta pod wpływem tych czynników przeobraża się zasadniczo. Rozszerzają się ulice, w których wzrasta ruch kołowy, nie tylko użytkowy, handlowy, ale i reprezentacyjny w formie kawalkad i zjazdu licznych karoc pałacowych, jadących na uroczystości świeckie, coraz bogatsze i świetniejsze. Powstają dziedzińce przed pałacami, przeznaczone na miejsce postoju dla karoc i więcej strojnego niż zbrojnego rycerstwa renesansowego. Powstają nowe zakony, których kościoły i zabudowania klasztorne nie mogą się zmieścić w dawnych uliczkach. Toteż szybko się zapełniają grunty niezabudowane, wewnątrz murów leżące, a nowe i tak znaczne elementy w konstrukcji miasta, jak wspomniane pałace z ogrodami i budynkami pomocniczymi, zaczynają wypełniać co najpiękniejsze grunty podmiejskie, tworząc zaczątek przyszłych nowych dzielnic. W żadnej może epoce czynnik gospodarczy nie wywołał tak wielkich zmian w ustroju miasta.