Czas odrodzenia cz. 2

Przyjdą jeszcze liczne klęski i oblężenia, bitwy pod murami miasta i pożary, które zniszczą niejednokrotnie to nowe pokolenie budowli, które jak młody rój wyleciało ze starego ula, mocnego i obronnego i rozsiadło się na starych traktach jakby na gałęziach, idących od starego ale krzepkiego pnia. Klęski te jednak już w niczym nie zmienią losów grodu średniowiecznego w czasach renesansowych. W jego murach rozwój urbanistyczny i architektura pójdą już innymi torami. Na przedmieściach poza murami rozkwitną nowe dzielnice, pełne pałaców, willi i dworków, które przetrwają wojny i podniosą się nieraz ze zgliszcz w świetniejszej jeszcze szacie, aby w końcu stać się ofiarą bezładnego ruchu budowlanego, nadchodzącego z żywiołową siłą w połowie XIX wieku. Spowoduje on w swych wynikach ostatecznych nie tylko zanik racjonalnych dążności zabudowy i planu urbanistycznego, ale nawet zatarcie podstawowych zasad techniki, gospodarki miejskiej i higieny społecznej.