Zieleń w mieście cz. 6

Miasto bez zieleni przypomina pustynię kamienistą, jest wystawione na pastwę żaru słonecznego i kurzu, które wytwarzają niezdrową atmosferę. Zieleń i kwiaty ożywiają i upiększają miasto, drzewa i krzewy wstrzymują wytwarza nie się pyłu i tumanów kurzu, drzewa dają chłodzący cień i wyziewami swymi poprawiają skład powietrza; parki i ogrody tworzą zbiorniki świeżego powietrza wśród mas domów. Nazywa się je przeto »płucami miast«. Ideałem, do którego dążyć wypada, są lasy w obrębie miast, gdyż tworzyłyby one »krynicę zdrowia« dla mieszkańców.

Również należy czynić starania, aby większe ogrody publiczne i prywatne zostały zachowane po wieczne czasy; są to skarby zdrowia dla miasta.

Zaniechane cmentarze należy przekształcić na ogrody publiczne. Jest to niejako czynem pietyzmu, zamieniać miejsca wiecznego spoczynku przodków po pewnym czasie, gdy żywa pamięć zmarłych z natury rzeczy się zatarła, na miejsca wypoczynkowe dla dobra i szczęścia potomków, zamiast je profanować zabudowywaniem. Jeszcze w czasie używania miejsca na cmentarz należy się liczyć z jego późniejszym celem i sadzić zawczasu wysokopienne drzewa.