Zieleń w mieście cz. 8

Otwarto ogródki dla rodzin, dla robotników, kolonie z altanami i ogród kiszreberowskie (t. zw. od wielkiego przyjaciela ludzkości i lekarza Dra Schrebera). Ogródki takie założone na jedną modłę, o wymiarze 100—500 m. kw., leżą nie bezpośrednio obok mieszkań, lecz gdziekolwiek na stosownym terenie w mniejszych lub większych grupach. Są to urządzenia dobroczynne, stworzone przez jednostki lub korporacje dla rodzin pracujących i niezamożnych, które nie mają środków na potrzebne do tego nakłady. W ten sposób za niską opłatą (biedni nawet darmo) stają się użytkowcami małego ogródka, w którym znajdują po pracy wypoczynek w gronie rodziny, a przez uprawę gruntu zyskują w jarzynach, owocach, mały zasiłek dla swego gospodarstwa domowego. Przynosi to zatem nie tylko korzyści zdrowotne i gospodarcze, lecz nadto odwodzi ludzi od odwiedzania szynków i zgubnego używania alkoholu, budząc zamiłowanie do przyrody.