Zieleń w mieście cz. 9

Do urządzeń ogrodowych można także zaliczyć w obszerniejszym słowa znaczeniu domy pojedyncze stojące wśród ogrodów. To są wille ludzi zamożnych wśród parków, jako też t. zw. kotaże, czyli ustronia, i to ustronia z wiatami, dla ludzi zamożnych i ustronia dla urzędników i robotników, składające się z małych domków mieszkalnych.

Aby, o ile możności, wszyscy mieszkańcy miasta mogli korzystać z dobrodziejstwa plantacji miejskich, nie należy ich skupiać w pojedynczych miejscach, lecz trzeba je rozdzielić po całym obszarze miasta, tak, żeby każda część miasta otrzymała jedno lub kilka takich ognisk zieleni. Najkorzystniejszym jest położenie ogrodów publicznych między głównymi ulicami promieniowymi; powinny być wydłużone w kierunku tychże. Wtedy najżywszy ruch, z wnętrza miasta ku krańcowi, nie przecina ich i nie mąci ich spokoju.

Wszystkie te urządzenia nie wystarczają jednak w miastach światowych o olbrzymich obszarach i milionowym zaludnieniu, aby im zapewnić dobrodziejstwa wolnej przyrody. Tu trzeba usilnie starać się o urządzenia na wielką skalę.